Film był całkiem całkiem. Typowy sensacyjny - pościgi i wybuchy. Coś mi się wydawało, że już co kiedyś wiedziałem, przynajmniej kawałek, ale jakoś za Chiny nie mogłem sobie przypomnieć. Dałem sobie więc spokój. Kiedy na ekranie pojawiły się napisy końcowe, na dworze było już zupełnie ciemno.
- Głodna? - spytałem wstając z kanapy.
- Może trochę... - odparła.
- A na co masz ochotę? - zniknąłem za blatem w kuchni.
- A co oferujesz? - rozległa się odpowiedź w postaci pytania, kiedy dziewczyna oparła się o blat.
- Mogę zamówić pizzę, sushi, chińczyka albo cokolwiek innego, ale również mogę coś zrobić. Sałatkę czy coś. - odparłem przeglądając zawartość lodówki.
- To chyba zdam się na ciebie. - oznajmiła wracając do salonu.
- Jak chcesz, to w prawej szufladzie pod kanapą są gry video. Tylko nie otwieraj lewej. - krzyknąłem.
- A co? Pornole tam trzymasz?! - zaśmiała się.
- Dokładnie. - odparłem sakrastycznie.
Z drugiej strony, pewnie jakieś tam by się znalazły, ale trzeba by poszukać... Chodziło mi raczej o to, że były tam pamiątkowe zdjęcia, filmy i trochę ubrań, a także śmieci. Usłyszałem z salonu odgłos oznaczający włączenie PS4, kiedy zacząłem robić sałatkę grecką.
W chwili kiedy wszedłem do salonu z miską sałatki i dwoma talerzami, Rin z wielkim skupieniem na twarzy starała się rozwalić jakiegoś bossa w jednej z miliarda strzelanek.
- Co robisz?! Mój score leci na łeb na szyję! - złapałem kontroler i wyszedłem z gry, zanim nie zdążyła mi zwalić rankingu. Spojrzałem na nią mrużąc groźnie oczy. Ona z kolei niewinnie się uśmiechnęła.
- Smacznego. - podałem jej talerz i sałatkę plus widelec, a sam znalazłem inną grę. Nową. Jeszcze nie otwieraną.
- Możemy zagrać w to. - powiedziałem.
- Co to? - zapytała.
- Też strzelanka. Dwuosobowa. - odparłem wyciągając drugi kontroler.
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz