środa, 6 stycznia 2016

Od Lovell'a CD Agnes


-Przypominasz mi troszkę moją siostrę-powiedziałem.-Ona też jest taką marzycielką, a na łonie natury mogłaby siedzieć cały czas, bez względu na wszystko. Kiedy mieszkaliśmy w Stanach mieliśmy z tym mały problem, bo jesteśmy z Chicago, ale do 4 roku życia mieszkaliśmy na wsi, w Polsce. A potem co roku przyjeżdżaliśmy do dziadków na wakacje-uśmiechnąłem się i dopiłem moją kawę.-No i ona też uwielbia kawę, pracuje nawet jako baristka.
-Więc czemu nie poszliśmy do kawiarni, gdzie ona pracuje?-spytała Agnes kończąc jeść szarlotkę.
-Wiesz.. Zobaczyłaby, że przyszedłem z jakąś dziewczyną i potem cały czas suszyłaby mi o to głowę...-puściłem oko do dziewczyny. Ta jednak zmarszczyła brwi. O kurcze, co zrobiłem nie tak?
-Wstydzisz się mnie?-spytała, a ja zrozumiałem, że kolejny raz wyłożyłem się podczas rozmowy z kobietą.
Dziewczyny, dlaczego wy w każdym naszym słowie doszukujecie się jakiegoś ukrytego znaczenia?
-Nie, nie... Przepraszam, jeśli źle mnie zrozumiałaś... Moja siostra po prostu bardzo lubi mnie denerwować.. co z resztą działa także w drugą stronę... Serio, nie miałem na myśli nic złego.
Mimo moich tłumaczeń czułem, że chyba coraz bardziej się pogrążam...
Agnes? Jest bardzo źle? ;

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz