Jeździłem jeszcze sam motorem po mieście w sumie to same pustki.
Nagle zadzwonił telefon zatrzymałem się i odebrałem
-Siema .. Hache masz chwilę
-Kornelia coś się stało ?
-nie po prostu chciałam pogadać z tobą ..
-No okey .. a co chcesz wiedzieć ?
-No czy u ciebie wszystko okey ..
-Tak,co prawda ni rożni się tu życie od życia w Barcelonie
-Ścigasz się nadal ?
-Tak,jest tu więcej nas nawet,ale tęsknie za starymi przyjaciółmi
-Uciekłeś bo Babi ?
-Sama wiesz .. muszę odetchnąć
-Tylko,że nie wpakuj się w gorsze bagno .. obiecaj mi to
-Obiecuje ..
-Trzymaj się po prostu chciałam Cię usłyszeć ..
-To pa .. -powiedziałem czekając aż ona się rozłączy ..
Ktoś wyszedł z za rogu
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz