Po tym jak się rozłączyłem usiadłem do reszty napiłem się piwa.Prace kończymy za około cztery do sześciu godzin zależy jak nam to wszystko pójdzie. Nagle dziewczyna podeszła i przytuliła się do mnie. Reszta popatrzyła na mnie a ja byłem w szoku,po kilku sekundach odkleiła się i zaczęła odchodzić. Odprowadziłem ją wzrokiem.
-Znasz ją ?
-Dawna .. znajoma ..
-Powinieneś iść za nią chyba ona coś do ciebie ..
-Nie .. nie może .. -powiedziałem
-O co Ci chodzi Nik ?
- Przyjechałem by zniknąć z jej życia ..
-Nie jest byle kim la ciebie chyba .. a ucieczka nic nie da i tak Cię znalazła
powinieneś iść za nią i pogadać .. nie musisz wracać do Londynu ale ..
Przed oczami stanęło mi wszystko od momentu umowy po to jak odwoziłem ją do szpitala .. po rozmowy telefoniczne ..
Nagle ktoś mnie uderzył w twarz
-Ocknij się i idź !
Skinąłem głowa i poszedłem za nią .. dogoniłem ją
-Zaczekaj Laura ! -krzyknąłem złapałem ją za nadgarstek
Ona się tylko w tuliła .. pogłaskałem ją .. po głowie i przytuliłem ..
-Martwiłem się o Ciebie,ale jesteś bardzo silna ..
-Czy ty wrócisz do Londynu ?
-Nie.. na pewno nie planuje .. cieszę się że Cię widzę ale podjąłem decyzję już dobry rok temu,jeśli ja tam wrócę .. nie będę miał życia gdyż jestem dezerterem .. od razu idę pod odstrzał .. -szepnąłem
<?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz