Spojrzałam mu w oczy... Było mi smutno, że nie wróci do Londynu...
- okej - powiedziałam cicho - rozumiem w sumie lepiej że tu siedzisz - dopowiedziałam po chwili
- eh chciałbym wrócić ale nie mogę - oznajmił
- no okej rozumiem - poweidziałam
Mocno wtuliłam się w chłopaka... a ten mnie przytulił i pocałował w czoło
- serio mnie nie poznałaś na początku - zapytał
- nie.... brałam jakies lekki miałam terapię i w ogóle - mruknęłam - szkoda gadać
- chodziłaś na terapie ?
- zmusili mnie proszę nie mówmy o tym - szepnęłam cicho
- no dobrze - szepnął
- ja za tobą tęskniłam i to mocno... a ty pewnie za mną nie za bardzo prawda?
On spojrzał mi w oczy i powiedział
Niki /
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz